Showing posts with label Ciekawostki. Show all posts
Showing posts with label Ciekawostki. Show all posts

Friday, 8 June 2012

Probiotyki - naprawa jelita


W przypadku, problemow z jelitami, cienkim i grubym, zaparciach, wzdeciach, nalezy zwrocic uwage na probiotyki, a wlasciwie synbiotyki.
Probiotyki pomagaja w poprawnej pracy jelit, naprawiaja system bakteryjny w jelitach i pomagaja w przyswajaniu wapnia, magnezu i pracy ukladu trawiennego.
Wiecej na ten temat
http://www.gajanea.pl/czytelnia/beneflora-znaczenie_bakteryjnej_flory_jelitowej.html

Tuesday, 14 February 2012

Polska 1980 - Tajna korespondencja Tatcher i Carter



Sierpień 1980: strajki. "Nie możemy sami interweniować"

27 sierpnia 1980prezydent USA Jimmy Carter do premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher o strajkach w Polsce:

"Droga Margaret,
Ostatnie wydarzenia w Polsce to sprawa tak wielkiej wagi, że prosiłbym bardzo o Twoją osobistą ich ocenę - a ja podzielę się swoją z Tobą.
Ponieważ chodzi o kraj sporych rozmiarów, który znajduje się w samym centrum Europy i jest ważnym członkiem komunistycznego systemu, to, co się w nim obecnie dzieje, może mieć poważne konsekwencje dla relacji Zachodu z całym tym regionem, a w dalszej przyszłości - być może dla całego bloku sowieckiego. Według mnie powinniśmy wobec tego teraz okazać wsparcie dla działań Polaków, którzy pragną zmiany w swoim kraju (...). Ale jednocześnie też zaznaczyć, że to Polacy sami muszą rozwiązywać swoje problemy, co oznacza, że wstrzymamy się ze wszelkimi bezpośrednimi interwencjami.
Z wyrazami szacunku,
Jimmy Carter"

3 września 1980Margaret Thatcher do Jimmy'ego Cartera o strajkach w Polsce:

"Szanowny Panie Prezydencie,
Bardzo dziękuję za list z 27 sierpnia. Przeczytałam go z wielką uwagą i zainteresowaniem.
(...) Wydaje się, że ustępstwa, które stoczniowcom i górnikom udało się wywalczyć od władzy - tak samo jak sposób, w jaki zostały one wywalczone - mogą mieć potencjalnie ogromne konsekwencje nie tylko dla Polski, ale i całego bloku sowieckiego.
(...) Przyznaję, że do jakiegoś czasu martwiła nas sytuacja ekonomiczna Polski i jej rosnący dług wobec Zachodu. Spodziewamy się, że Polacy wkrótce wystąpią o dodatkową pomoc... Czekam na Twoje sugestie odnośnie tego, w jaki sposób Zachód może pomóc Polsce tak, aby ta pomoc trafiła do ludzi, a nie szła na ratowanie upadającego systemu. Musimy także próbować unikać podejrzeń o interweniowanie. (...) My dalej będziemy podkreślać, że ta sprawa powinna zostać rozwiązana przez Polaków. Rząd PRL powiedział nam - tak samo jak oświadczył to Wam - że docenia takie podejście.
Z wyrazami szacunku,
Margaret Thatcher"

7 października 1980Jimmy Carter do Margaret Thatcher:

"Droga Margaret,
(...) Sytuacja w Polsce się powoli uspokaja. (...) Problemem jest teraz Związek Sowiecki, który ostatnie wydarzenia postrzega jako zagrożenie dla swoich interesów w tej części Europy. Ostatnie komentarze Kremla na temat Polski świadczą o tym, że staje się on coraz bardziej zaniepokojony.
Oboje wiemy, że Sowieci raczej są niechętni idei przeprowadzenia interwencji militarnej. Oboje jednak wiemy, że nie cofną się też oni przed niczym - w tym interwencją zbrojną - jeżeli tylko będzie to konieczne dla utrzymania Polski w swojej orbicie wpływów".

20 października 1980Margaret Thatcher do Jimmy'ego Cartera:

"Szanowny Panie Prezydencie,
(...) Zgadzam się, że sytuacja w Polsce jest nadal bardzo delikatna, a władze są w rozsypce. (...) Podobnie jak Wy, obserwujemy dokładnie częstsze ruchy wojsk radzieckich na granicy na zachodnich granicach Związku Radzieckiego. Według nas nie mają one charakteru realizowania interwencji zbrojnej, ale sądzimy, że szybko mogłyby się w takie przekształcić, gdyby zaszła taka potrzeba. (...)
Choć o ewentualnej interwencji powinniśmy wiedzieć kilka dni wcześniej, to na reakcję nie będziemy mieli więcej niż parę dni. Dlatego już teraz powinniśmy być gotowi do reakcji, gdyby okazało się, że interwencja sowiecka w Polsce jest nieunikniona. Nasi przedstawiciele rozmawiają w tej chwili na ten temat z przedstawicielami Francji i Niemiec".

Grudzień 1980: dojdzie czy nie dojdzie do inwazji na Polskę?

7 grudnia 1980Jimmy Carter do Margaret Thatcher:

"Droga Margaret,
Wygląda na to, że przygotowania do sowieckiej interwencji militarnej w Polsce zostały zakończone. Jesteśmy też w posiadaniu dowodów na to, że Związek Radziecki postanowił wkroczyć do Polski ze swoimi siłami zbrojnymi... Taka interwencja może być już teraz nie do uniknięcia. Do tego dojdą zapewne masowe aresztowania w Polsce przez tamtejsze służby bezpieczeństwa. Nie jesteśmy przekonani, że na pewno do tego dojdzie, ale szanse na to są bardzo duże. Dlatego sądzę, że kraje zachodnie powinny podjąć wszelkie możliwe kroki, aby wpłynąć na Związek Radziecki i zapobiec wkroczeniu sił sowieckich do Polski".

8 grudnia 1980Margaret Thatcher do Jimmy'ego Cartera:

"Szanowny Panie Prezydencie,
(...) To wszystko wykracza poza nasz własny osąd. Mimo to poprosiłam naszych ekspertów, aby porównali nasze informacje z waszymi. (...)
Jeżeli chodzi o nasze stanowisko względem ZSRR, to - jak wiesz - uczyniliśmy je jasnym zarówno na poziomie narodowym jak i w oświadczeniu wydanym po ostatnim spotkaniu Rady Europejskiej. Peter Carrington (sekretarz generalny NATO - red.) wezwał do siebie 3 grudnia sowieckiego ministra spraw zagranicznych, aby podkreślić nasze stanowisko i wymusić na Związku Radzieckim obietnicę respektowania swoich zobowiązań międzynarodowych. (...)
Zaczęliśmy także rozważać kwestię upoważnienia Naczelnego Dowódcy Połączonych Sił Zbrojnych NATO do podjęcia natychmiastowych akcji w razie inwazji na Polskę".

10 grudnia 1980CIA o planach ZSRR inwazji na Polskę:

"Rządy państw zachodnioeuropejskich nie są przekonane, że sowiecka inwazja na Polskę jest pewna. Zatem martwią się, aby ich reakcja na to zagrożenie nie okazała się przesadzona lub przedwczesna. Mimo to niektóre kraje, głównie Francja, naciskają, aby zacząć rozmawiać na poziomie ogólnoeuropejskim i NATO o możliwych reakcjach Zachodu na taką inwazję. (...) Europa Zachodnia nie ma zamiaru akceptować z góry wszystkich rozwiązań zaproponowanych przez Stany Zjednoczone. O ile ma nadzieję stworzyć zjednoczony front z USA, to jednocześnie chce, aby to jej propozycje miały priorytet, jako że Polska to problem europejski".

12 grudnia 1980notatka Zbigniewa Brzezińskiego do Jimmy'ego Cartera o szczycie Moskwa-Warszawa:

"Sądzę, że mamy w miarę dobre pojęcie na temat tego, co wydarzyło się w Moskwie dzięki relacji polskiego dyplomaty, który był tam obecny. Podsumowując, na początku grudnia Kania był przekonany, że dobrze radzi sobie z polską sytuacją i że udało mu się przekonać Sowietów, że nie zagrożenia, że powtórzy się sytuacja z Czechosłowacji. Dlatego tak bardzo zaskoczyło go zaproszenie na szczyt do Moskwy. Na samym szczycie zajęto się kwestią, czy "Poska potrzebowała pomocy z zewnątrz" w formie interwencji militarnej. Kania był temu zdecydowanie przeciwny, utrzymując, że jego partia poradzi sobie z problemem samodzielnie. (...)
Powyższe doniesienia zdają się potwierdzać to, co już wiemy: interwencja militarna została już przygotowana. Nie zapadła tylko decyzja o tym, kiedy z nią ruszyć. To może oznaczać, że możemy jeszcze zrobić coś, by jej zapobiec".

19 grudnia 1980notatka Zbigniewa Brzezińskiego dla Jimmy'ego Cartera o odłożeniu sowieckiej inwazji na Polskę:

"To samo tajne źródło, które wcześniej dostarczało nam informacji o planach ZSRR, teraz donosi nam, że sowiecka inwazja na Polskę została odłożona - zostanie przeprowadzona w bliżej nieokreślonej przyszłości. Głównym powodem takiej decyzji, według naszych źródeł, była skuteczność działań Zachodu, który przekonał Kreml, że (na ewentualną inwazję - red.) zareaguje "masowymi" sankcjami politycznymi i ekonomicznymi".

Przed stanem wojennym: "Komunizm nie pasuje do Polaków"

1 stycznia 1981roczne podsumowanie sytuacji w Polsce brytyjskiej ambasady w Warszawie:

"Polska ma za sobą wstrząsający rok. Pewien wybuch niezadowolenia był oczekiwany od dawna. Ale nikt, nawet sam Lech Wałęsa, nie mógł przewidzieć, co przeniósł ten ostatni rok. Jego Solidarność planowała jakieś strajki na grudzień 1980 roku. Ale - jak sam powiedział jednemu z moim pracowników w lutym zeszłego roku - o ile wierzył, że Polska będzie mieć kiedyś wolne związki zawodowe, to nie sądził, aby miało to nastąpić za jego życia (a ma 37 lat).
Jak przyglądamy się temu z większej perspektywy, przypominamy sobie, że Stalin kiedyś miał powiedzieć, że komunizm nie pasuje do Polaków. Miał rację i być może w tym właśnie tkwi sedno sprawy".

3 kwietnia 1981notatka Sekretarza Stanu USA Aleksandra Haiga do amerykańskiej ambasady w Londynie:

"Otrzymujemy sygnały, że Związek Sowiecki poważnie planuje wysłanie w krótkim czasie części swoich wojsk do Polski. Niektóre oddziały mogłyby być gotowe do wkroczenia już w następnych 24-48 godzinach. Ale nie wiadomo ciągle, czy miałoby się to odbyć w ramach inwazji na Polskę czy tylko wzmocnienia ochrony sowieckich placówek w Polsce.
Zakładamy, że Związek Radziecki jest gotowy przeprowadzić inwazję, w razie gdyby Solidarność rzeczywiście miała zrealizować swoją groźbę strajku generalnego. Ponieważ zainteresowanie ZSRR Polską się nie zmniejsza w związku z działaniami Solidarności, sądzimy, że wojska sowieckie zakładają, że sytuacja wewnętrzna Polski może się nagle dramatycznie pogorszyć, w związku z czym starają się być gotowe".

4 kwietnia 1981telegram Sekretarza Stanu USA Aleksandra Haiga do Sekretarza Generalnego NATO, Petera Carringtona:

"Postanowiłem zgodnie z wcześniejszym planem udać się do Europy Środkowej. Uprzedzam tylko, że w razie pogłębienia się kryzysu w Polsce, natychmiast wracam do Waszyngtonu. Po powrocie do Stanów Zjednoczonym odbędę konsultacje z prezydentem i wiceprezydentem ws. Polski, a następnie udam się do Brukseli na kryzysowe spotkanie Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego".

13 grudnia 1981: stan wojenny. "Czekają nas trudne decyzje"

22 grudnia 1981Rada Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych do prezydenta Ronalda Reagana:

"Do tej pory rząd USA uczynił albo uczyni następujące kroki przeciwko Polsce:
- Wstrzyma rozpatrywanie wniosku Polski o przyznanie jej 740 mln dolarów dotacji rolniczych.
- Wstrzyma dostawy proszkowanego mleka i masła o wartości 75 mln dolarów.
- Zawiesi wznowienie wartej 25 mln dolarów linii kredytowej EX-IM Bank dla Polski.
Planuje się także wysłanie pisma do generała Jaruzelskiego".

22 grudnia 1981Margaret Thatcher do Ronalda Reagana:

"Drogi Ronie,
Dziękuję za Twoją wiadomość z 19 grudnia. To była duża pomoc przeczytać Twoją własną ocenę tej złożonej i trudnej sytuacji w Polsce.
Zgadzam się, że kierunek, w jakim zmierzają sprawy w Polsce, stawia nas przed koniecznością podjęcia trudnych decyzji. Kluczowe jest, aby odpowiedź Zachodu była zarówno stanowcza, jak i skoordynowana. Szczegółowa dyskusja, która się toczy na ten temat w Brukseli, powinna odpowiedzieć na pytania, jakie mamy opcje do wyboru, ale i tak musimy pozostać w stałym kontakcie.
Podobnie jak Wy my również musimy dostosowywać nasze oficjalne stanowisko do zmieniającej się sytuacji w Polsce. Sama dzisiaj skorzystałam z okazji i podczas przemówienia w Izbie Gmin zaznaczyłam stanowczo, że będziemy potępiać zatrzymania i strzelanie do ludzi w Polsce.
Zawsze Twoja,
Margaret
PS. I Wesołych Świąt" (napisane odręcznie przez brytyjską premier - red.)

1982: Zachód debatuje nad tym, co zrobić z Polską

13 stycznia 1982Ronald Reagan do Margaret Thatcher:

"Droga Margaret,
(...) Wśród naszych dyplomatów trwają obecnie konsultacje na temat tego, jaka będzie najodpowiedniejsza reakcja na wydarzenia w Polsce. Te konsultacje i decyzje indywidualnych rządów powinny pomóc nam podjąć decyzję o tym, jakie środki w tej sytuacji zastosować. (...)
Oddany Ci,
Ronald Reagan"

29 stycznia1982Alexander Haig do Ronalda Reagana:

"Spędziłem właśnie półtorej godziny z Panią Thatcher i kilka członkami jej gabinetu. W czasie naszej rozmowy z niezwykłą dla siebie gwałtownością podniosła ona dwie kwestie: eksterytorialnego zasięgu sankcji, które już nałożyliśmy (na Polskę - red.) oraz pogłosek, że rozważamy jeszcze ostrzejsze ruchy, w tym możliwość ogłoszenia Polski bankrutem w związku z jej długami. Zwróciła mi uwagę, że bez względu na zapatrywania Ameryki koszt tych sankcji będzie ponosić Europa, a nie - USA".

2 lipca 1982Ronald Reagan do Margaret Thatcher:


"Droga Margaret,
(...) Nie chcę w żadnym razie, abyś myślała, że podjęliśmy tę decyzję (o nałożeniu sankcji na Polskę - red.) bez świadomości, że będzie ona bardzo bolesna. Musisz jednak zrozumieć, że wynikała ona z mojego przekonania, że to, co dzieje się teraz w Polsce, ma wymiar nie tylko ludzkiej tragedii, ale i historyczny - to test dla nas, czy potrafimy zmusić Sowietów do zapłacenia wyższej ceny za podbicie połowy Europy. Na Zachodzie nie mamy poważniejszego problemu niż ten.
Wiem, Margaret, że jesteś tego samego zdania, co ja w kwestii, że musimy przekonać sowieckie i polskie władze do wznowienia procesu reform. Sama mówiłaś o tym w sposób niezwykle przekonujący o tragedii, która spadła na Polaków; obserwowałem z podziwem i szacunkiem, jak zdecydowanie stanęłaś po stronie tego nieszczęśliwego narodu. Mając to na względzie na pewno Ty i ja możemy - a nawet musimy - wspólnie pracować nad tym, aby przywrócić władzom sowieckim i polskim zdrowy rozsądek. (...)
Jestem gotów w każdym momencie znieść sankcje dla Polski, jak tylko proces demokratyzacji w tym kraju się rozpocznie.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Oddany Ci,
Ron"

12 listopada 1982Ronald Reagan do Margaret Thatcher o rewizji programu sankcji ekonomicznych dla Polski:

"Droga Margaret,
(...) Musimy opracować bezpieczny, realistyczny, trwały i wspólny projekt działań wobec Wschodu w kwestiach gospodarczych. Jesteśmy to winni naszym własnym obywatelom, którzy ponoszą koszty utrzymania sił zbrojnych, które chronią nas przed Związkiem Radzieckim. Jesteśmy to winni także obywatelom Polski, których cierpienia związane z wprowadzeniem stanu wojennego uświadomiły nam wszystkim represyjną i agresywną naturę sowieckiego systemu. (...)
Oddany Ci,
Ron"


Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11138597,Polska_w_tajnej_korespondencji_Thatcher__Cartera_i.html

Monday, 13 February 2012

Wzrok, jak dbać



"MENU NA SOKOLI WZROK
Praca przed komputerem, oglądanie telewizji, zanieczyszczone powietrze pełne alergenów i dymu tytoniowego, klimatyzacja i do tego nieregularna, mało urozmaicona dieta. Te czynniki nie wpływają korzystnie na nasze oczy. Mogą spowodować zaburzone wydzielania łez, a w konsekwencji doprowadzić do stanów zapalnych wywołanych działaniem wolnych rodników.

Dlatego, jeśli zaobserwujemy u siebie objawy, takie jak: zaczerwienienie oczu, szczypanie czy łzawienie, powinniśmy jak najprędzej udać się do okulisty. Warto jednak przyjrzeć się krytycznie swojej diecie i tak zmodyfikować menu, aby pomóc oczom patrzeć optymistycznie na świat.

CENNE SKŁADNIKI
Ważna jest oczywiście dieta zawierająca antyoksydanty. Są to przede wszystkim: witaminy A, E i C oraz antocyjany i luteina. Właśnie one neutralizują działanie wolnych rodników.   Antocyjany są barwnikami nadającymi roślinom zabarwienie: czerwone, niebieskie lub fioletowe. Są szeroko rozpowszechnione w przyrodzie. W największych ilościach możemy czerpać je z owoców, kwiatów i liści roślin jadalnych.   

Zbawienny wpływ tych barwników na nasze oczy wynika z tego, że wzmacniają one strukturę malutkich naczyń włosowatych występujących w gałkach ocznych. Dzięki temu oczy są lepiej ukrwione i odżywione. Ponadto antocyjany wspomagają produkcję rodopsyny, substancji odpowiedzialnej za właściwe widzenie po zmroku.

Najlepszymi źródłami antocyjanów są: aronia, żurawiny, truskawki, czarny bez, czerwone winogrona, jeżyny, a także czerwona kapusta i bakłażany.

Luteina, podobnie jak antocyjany, należy do barwników. Jej celem jest ochrona siatkówki oka. Najbogatsze w ten związek, czyli najkorzystniejsze dla oczu, są takie warzywa jak: szpinak, kapusta włoska, kiełki zbóż, groszek zielony, brokuły, seler naciowy. Te warzywa to prawdziwe bogactwo luteiny oraz dodatkowo witaminy C.

ODPOWIEDNIE MENU
Teraz już tylko należy odpowiednio przygotować posiłek. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że związki te uwalniane są z warzyw dopiero pod wpływem obróbki cieplnej. Warto zatem podać na obiad danie z gotowanymi warzywami w roli głównej. Nie zaszkodzi również odrobina tłuszczu, który pomoże naszemu organizmowi wchłonąć cenne witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, a występujące w dużej ilości w warzywach.

Jednak gotowanie warzyw ma także negatywne skutki. Powoduje utratę jednej z najmniej trwałych witamin - witaminę C. Nie należy jednak wpadać z tego powodu w panikę. Wystarczy, że podamy do obiadu również surówkę ze świeżych warzyw.

WITAMINY MŁODOŚCI
Witamina C jako naturalny antyoksydant niszczy wolne rodniki. Zwiększa odporność organizmu na przeziębienia oraz wpływa korzystnie na skórę, wzmacniając ją i działając rozświetlająco. Znajdziemy ją w natce pietruszki, szczypiorku; a także w czarnych porzeczkach, pigwie, aronii i owocach cytrusowych. Pamiętajmy, że ta witamina jest nieodporna na działanie wysokich temperatur. Warto jeść świeże owoce i zieleninę. 

Witamina E nie bez powodu nazywana jest witaminą młodości. Jej niedobór wyraźnie przyspiesza starzenie się organizmu. Trzeba o niej pamiętać, gdyż jest jednym z najsilniej działających naturalnych antyoksydantów. Jest zawarta w olejach roślinnych, głównie słonecznikowym, oraz w kiełkach roślin. Należy pamiętać, że witamina E jest wrażliwa na wysokie temperatury. Wato np. olej słonecznikowy bezpośrednio dodawać do sałatek i surówek.

Stwierdzenie niedoboru witaminy A jest dość trudne. Jej niedostateczna ilość objawia się suchością skóry oraz szczypaniem i swędzeniem oczu. Do najlepszych jej źródeł należą: podroby, żółtka jaj oraz masło. Natomiast roślinna odmiana witaminy A, zwana karotenem, występuje m.in. w morelach i marchwi.

Niestety, życie bez komputera, który wydaje się największym wrogiem naszych oczu, jest chyba niemożliwe. Jeśli zastosujesz się do naszych rad, będziesz zdrowsza i uchronisz wzrok przed niepożądanym działaniem twojego biurowego i domowego przyjaciela."

--------------------------------
Źródło: http://www.swiat-zdrowia.pl/artykul/menu-na-sokoli-wzrok
Autor: Justyna Markowska
Data publikacji: 2009-02-10

Friday, 26 August 2011

Człowiek detektorem pól elektromagnetycznych bardzo niskich częstotliwości.

Problemy Miesięcznik popularnonaukowy -nr 8 (365) sierpień 1976 rok.

Biofizyka

Człowiek detektorem pól elektromagnetycznych bardzo niskich częstotliwości.
Mimo intensywnego rozwoju nauki zjawisko różdżkarstwa pozostaje ciągle niewyjaśnione. Nawet sam fakt istnienia zjawiska bywa kwestionowany. Doc. dr hab. Henryk Szydłowski i dr Przemysław Kiszkowski z Instytutu Fizyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu podjęli próbę naukowego wyjaśnienia problemu. Artykuł stanowi pierwsze obszerniejsze przedstawienie wyników doświadczalnych uzyskanych przez autorów.

Znany jest fakt, ze niektórzy ludzie o szczególnych predyspozycjach, zwani różdżkarzami, potrafią wykrywać podziemne żyły wodne lub złoża mineralne za pomocą różdżki lub wahadła. Reagują oni również na 'biopola' wytwarzane przez organizmy ludzkie i zwierzęce oraz przez rośliny. Różdżkarstwo znajduje nawet praktyczne zastosowanie w tzw biofizycznej metodzie poszukiwań geofizycznych [Problemy nr 12, 1975 r.,str˛.. 40  ]. Dotąd zupełnie nie zrozumiale są przyczyny i mechanizm różdżkarstwa i dlatego podjęto próbę jego wyjaśnienia na podstawie znanych zjawisk fizycznych. Po wykonaniu wielu badań wstępnych i po wnikliwej analizie zjawiska przyjęto nst. hipotezy:
  1. Uzdolnienia różdżkarskie są faktem obiektywnym.
  2. Przyczyna wywołująca ruch różdżki lub wahadła są bardzo słabe pola elektromagnetyczne o bardzo niskiej częstości działające na różdżkarza.
  3. Obiekty, na które reaguje różdżkarz, generuja bardzo słabe pola elektromagnetyczne bardzo niskiej częstości.
Sposób sformułowania hipotez pozwala rozbić prace mające na celu ich udowodnienie na dwa niezależne etapy odpowiadające hipotezom b) i c).Celem udowodnienia hipotezy b) można badać reakcję człowieka na pola elektromagnetyczne wytwarzane sztucznie. Biorąc za punkt wyjścia wyniki badań fizycznych wykonywanych na substancjach nieożywionych nie należy spodziewać się żadnej reakcji organizmu ludzkiego na bardzo słabe pola elektromagnetyczne np. zgodnie z wynikami fizycznymi, można przewidzieć, że najniższa wartość stałego pola elektrycznego niezbędnego do wywołania efektu polegającego na zmniejszeniu stabilności cząstek substancji wchodzących ***w skład organizmów żywych, jest nie mniejsza niż 106 V/m, Tymczasem zaobserwowano elektrorecepeję pewnego gatnku ryb wywołaną polem 10-5 V/m, czyli aż o 11 rzędów wielkości słabszym (Presman: "Pola elektromagnetyczne a żywa przyroda", PWN, Warszawa 1971 r.). Hipotezę o reakcji człowieka na bardzo słabe pola elektromagnetyczne bardzo niskich częstości dodatkowo potwierdzają wyniki pewnych badań medycznych. Na przykład stwierdzono, że słabe pole o częstości .10 Hz reguluje cykl dobowy człowieka (R. Werner, Die Naturwissenschafften 55, rok 1968, str. 29).
Hipotezę c) dowieść można tylko w ten sposób, że teoretycznie i doświadczalnie udowodni się, że fale elektromagnetyczne istotnie są generowane przez obiekty, na które reaguje różdżkarz, a więc przez płynącą wodę, obiekty biologiczne, niektóre złoża mineralne itp. Znane i badane są pola elektromagnetyczne wytwarzane przez niektóre obiekty biologiczne. Na przykład za pomocą magnetometru SQUID zbadano dokładnie rozkład pól magnetycznych generowanych przez serce człowieka i otrzymano magnetakardiogramy wskazujące na obecność zmiennego pola magnetycznego o amplitudzie rzędu 10-6 gausów, czyli 10-10 T. (D. Cohen, Physics Today, August 1975, str. 341). Hipoteza c) jest więc udowodniona dla niektórych obiektów biologicznych, jednak pozostaje otwarta sprawa wykrycia pól elektromagnetycznych nad płynącą wodą lub przez złoża mineralne.
pracy niniejszej przedstawiono część wyników badań reakcji człowieka na sztucznie wytworzone pola elektromagnetyczne.
Metoda badania wplywu pól elektromagnetycznych na człowieka
Dotąd nie istnieją obiektywne metody badania wpływu bardzo słabych pó1 elektromagnetycznych na człowieka i z tego powodu w niniejszej pracy do badań zjawiska wykorzystano wahadło różdżkarskie. Wahadło różdżkarskie w najprostszym przypadku może składać się z dowolnego ciężarka zawieszonego na nieskręcającej się nici lub łańcuszku. Najczęściej w ręku różdżkarza, w miejscu "niezapromieniowanym", wahadło wykonuje drgania kołowe o niewielkiej amplitudzie, natomiast w miejscu "zapromieniowanym" następuje zwiększenie amplitudy i zmiana charakteru drgań; np. powstają drgania płaskie. D1a wyjaśnienia dodamy, że miejscem "zapromieniowarym" różdżkarze nazywają obszar, w którym obserwują anoma1ne zachowanie swego przyrządu.
Metoda badań oraz aparatura, którą zastosowano, zastały wypracowane drogą długotrwałych prób, bowiem nie można było wzorować się na żadnych źródłach lub doświadczeniach. Szczupłe ramy artykułu nie pozwalają zaprezentować w chronologicznym porządku 'kolejnych odkryć", które doprowadziły do ustalenia stosowanej metody badania i z tego powodu nie wszystkie przyjęte rozwiązania będą uzasadniane.
Osoby badane wybierano najczęściej przypadkowo spośród pracowników oraz studentów. Olbrzymia większość z nich .(łącznie z autorami) uprzednio nigdy nie zetknęła się z różdżkarstwem, w związku z czym musieliśmy rozpoczynać od "nauki" posługiwania się wahadłem. Ostatecznie stosowano wahadło metalowe o rnasie 60 g zawieszone na żyłce nylonowej długości 30 cm. szeregu eksperymentów stwierdzono, że materiał, z którego wykonano wahadło nie ma żadnego wpływu na przebieg zjawiska. Sprawdzono to na wahadłach z różnych metali, szkła, szkła ograniczonego, plasteliny itp.
Pole elektromagnetyczne wytwarzano kondensatorze płaskim. Do okładek kondensatora przykładano napięcie sinusoidalne z generatora. W takim przypadku w przestrzeni między okładkami kondensatora powstaje zmienne i w przybliżeniu jednorodne pole elektryczne.
W kolejnych doświadczeniach stwierdzano, że efekt można wywołać nie tylko polem elektromagnetycznym działającym na całe ciało człowieka, lecz również wtedy, kiedy działa ono tylko na część ciała, na przykład na dłoń. Do dłoni pole elektromagnetyczne przykładano za pomocą małego kondensatora płaskiego o średnicy płytek kołowych 12 cm i wzajemnej ich odległości 5 cm. Celem wyeliminowania wpływu pola rozproszonego, kondensator ten zamknięto w metalowym uziemionym ekranie.
Badania wykonywano w pozycji siedzącej. Lewa dłoń znajdowała się w kondensatorze, a w dłoni prawej osoba badana trzymała wahadło. Pod wahadłem znajdowała się tarcza z podziałką służącą do odczytywania amplitudy wahań zachodzących w dowolnej płaszczyźnie. W chwili rozpoczęcia pomiaru wahadło było nieruchome. Po włączeniu pola u osób wrażliwych obserwowano powolny wzrost wahań. Po upływie 1-2 minut występowały maksymalne wychylenia, które przyjmowano jako miarę reakcji na przyłożone pole. Po każdym pomiarze polecano wyjąć rękę z kondensatora i zatrzymać wahadło. Łączny czas jednorazowego badania nie przekraczał dwóch godzin. Powtarzalne wyniki uzyskiwano tylko dla osób dobrze wypoczętych i w dobrej kondycji fizycznej. Pomiary starano się wykonać w sposób eliminujący sugestię. Z tego powodu osoba badana nie była informowana o parametrach pola, ani a fakcie jego istnienia. Z badań eliminowano osoby, dla których nie uzyskiwano powtarzalnych wyników. W pierwszym etapie pracy wykonano badanie około 90 osób, z których ponad 25 wykazało podatność na wytwarzane sztucznie pola elektromagnetyczne.
Charakterystyka czułości człowieka
Badano wpływ częstości pola elektromagnetycznego przykładanego do dłoni na amplitudę drgań wahadła. W czasie eksperymentu nie zmieniano natężenia pola (czyli przykładanego napięcia), długości i masy wahadła, pozycji osoby badanej itp. Badania wykonano przy częstości od 0.15 do 3000 Hz. W pojedynczych wypadkach zakres ten rozszerzano na niższe lub wyższe częstości. Do kondensatora przykładano napięcie od 0.2 do 20 V zależnie od wrażliwości osoby badanej. Napięciom tym odpowiadało pole elektryczne o natężeniu od 0.4 do 400 V/m. Na rycinie 1 przedstawiono wykresy zależności amplitudy drgań wahadła od przyłożonej częstości dla kilku badanych osób. Wykresy te będziemy nazywać charakterystykami czułości. Charakterystyki czułości posiadają bardzo szerokie maksimum. Dla każdej z badanych osób uzyskano nieco inny przebieg charakterystyki czułości; inna była częstość odpowiadająca maksimum, inny kształt i inne bezwzględne wartości wychyleń.
Oddzielnego omówienia wymaga problem powtarzalności powyższych wyników. Z reguły otrzymywano dobrą powtarzalność w przypadku, gdy czas pomiędzy pierwszym a ostatnim pomiarem nie przekraczał godziny. Często w przeciągu godziny wykonywano po kilka pomiarów przy tych samych parametrach. W takich przypadkach punkt na charakterystyce czułości jest wartością średnią wyników. Charakterystyki czułości, wykreślone na podstawie pomiarów wykonane po upływie dłuższego czasu, na przykład w następnym dniu z reguły miały inny przebieg. Na rycinie 2 przedstawiono przykładowo kilka charakterystyk czułości wyznaczonych w różnych dniach dla tej samej osoby. Na uwagę zasługuje charakterystyka D, której maksimum jest znacznie przesunięte w kierunku niższych częstości. Pomiary przedstawione na charakterystyce wykonano wtedy, gdy osoba badana była przemęczona długotrwałą pracą w godzinach nocnych. Dla innych osób w podobnych sytuacjach rejestrowano podobne przesunięcie charakterystyki, względnie nie uzyskano powtarzalnych wyników. Jak już zaznaczono, z reguły wykonywano pomiary osób dobrze wypoczętych.
Czy można potwierdzić obiektywność badanych zjawisk?
Wszystkie zaprezentowane dotąd pomiary, polegająca na odczycie wychyleń wahadła, mają charakter subiektywny i ich wyniki mogą być kwestionowane przez sceptyków. Z tego powodu poszukiwano obiektywnych dowodów działania pól elektromagnetycznych niskich częstości na człowieka.
Wyniki przedstawionych tu oraz innych badań sugerowały, że w zjawiskach zachodzących w organizmie bierze udział centralny układ nerwowy lub inne organy, na przykład serce. Przypuszczano nawet, że częstości drgań wahadła są zbliżone lub w jakiś sposób związane z pracą serca. Hipotezę tę wykluczyły zarówno niektóre nieomówione w pracy doświadczenia z wahadłem, jak również brak wyraźnie widocznych zmian w obrazie EKG osoby poddanej działaniu pola zewnętrznego. Największą szansę dowodu obiektywności zjawiska dawało badanie elektroencefalograficzne. Elektroencefalograf ("Problemy" nr 359, luty 1976, str.41) pozwala rejestrować zmiany potencjałów elektrycznych na powierzchni głowy. Opierając się na zarejestrowanych zmianach potencjałów można wnioskować o prądach czynnościowych mózgu. Uklad elektrod na glowie - rycina 3 Celem wykonania elektroencefalogramu, na głowę osoby badanej nakłada się szereg elektrod rozmieszczonych w sposób pokazany na rycinie 3. Odpowiednio wzmocnione sygnały pochodzące z poszczególnych par elektrod są rejestrowane przez przyrząd samopiszący. Z uwagi na bardzo małą wartość rejestrowanego napięcia (ok. 50 V) pomiary wykonuje się szczególnie ostrożnie. Osoba badana znajduje się w pokoju ekranowanym elektrycznie, dzięki czemu nie są rejestrowane zakłócenia pochodzące od instalacji i urządzeń elektrycznych. Zapisy uzyskane za pomocą elektroencefalografu nazywamy elektroencefalogramami. Stosowany elektroencefalograf dawał możliwość równoczesnego zapisu sygnału z ośmiu elektrod. Zapis pochodzący z jednej elektrody nazywać będziemy krótko kanałem, a pełen zapis z ośmiu umownie wybranych elektrod -programem. Pełne badanie składa się z czterech programów. Pełen zapis czterech programów mieści się na kilku metrach taśmy rejestratora.
Umieszczenie dłoni w polu elekreomagnetycznym zmienia zapis EEG
Doświadczenie wykonano w takich samych warunkach, w jakich wykonuje się badania EEG dla celów medycznych. Do ekranowego elektrycznie pomieszczenia, w którym znajdowała się osoba badana, wprowadzono kondensator płaski zasilany z generatora. Stosowano ekranowy kondensator oraz ekranowane przewody. Do kondensatora przykładano napięcie zmienne częstości 100 Hz: częstość ta była wyższa od częstości granicznej wzmacnianej przez aparat EEG (górna granica częstości wzmacnianej wynosiła 75 Hz i z tego powodu w doświadzczeniu nie można było rejestrować bezpośredniego sygnału z generatora . W pierwszych doświadczeniach wykonywano pełen program zapisu stosowanego dla celów diagnostycznych. pomiary wykonywano dla osób wrażliwych oraz dla osób nie wykazujących żadnej reakcji na przyłożone pole. Wykonywano zapis spoczynkowy, czyli w nieobecności pola przyłożonego, a następnie zapis z polem przyłożonym. Dla osób wrażliwych stosowano pole 10 V/m, czyli o jeden rząd wyższe niż w pomiarach zależności czułości od częstości. Dla osób niewrażliwych stosowano pole 100 V/m. W obydwu przypadkach stwierdzono, że na pewnych kanałach występują bardzo wyraźne zmiany zapisu. Na rycinie 4 pokazano zestawienie dwóch wycinków jednego programu zapisu EEG. Po lewej stronie znajduje się zapis wykonany w nieobecnności pola zewnętrznego, a po prawej -zapis uzyskany z przypadku, gdy pole działało na dłoni. Szczególnie wyraźnie różnice widać na przykładzie kanału I1, który przedstawia zmiany potencjału rejestrowane przez elektrody pokazane na rycinie 3. Pokazane na rycinie 4 zmiany występują na całej długości zapisu. Pole spowodowało nie tylko zmiany amplitudy zapisu, lecz również pewne dodatkowe wzbogacenie czynności. Zmiany wywołane przyłożonym polem ustępowały natychmiast po wyłączeniu pola. Zatem pole nie wywoływało długotrwałych zmian w zapisie. Dla porównania, na rycinie 5 pokazano zmiany w zapisie EEG spowodowane przyłożeniem pola do dłoni osoby, która w wyniku pomiarów przedstawionych w programie 3 określono jako niewrażliwą na działanie pola. Również i w tym przypadku można zauważyć poważne zmiany amplitudy
Uzyskano również zmiany zapisu EEG w przypadku, gdy do dłoni pole elektromagnetyczne wytwarzane w cewkach zasilanych prądem zmiennym o częstości 100Hz. Stosowano pola magnetyczne rzędu 10-9 T/10-5 gausów .
Należy podkreślić, że w prezentowanej pracy uzyskano nadspodziewanie duży wpływ pola przyłożonego do dłoni na zapis EEG. Dość zbliżone badania na małpach wykonywał R.J.Gavalas i in. (Brian Research 18, 1970 r, str. 491) lecz efekty przez nich uzyskane były tak małe, że wpływ pola na kształt zapisu udało się wykryć tylko dzięki wielokrotnemu powtarzaniu pomiarów i analizie komputerowej .
Związek różdżkarstwa z reakcją na zewnętrzne pola elektromagnetyczne
Punktem wyjścia podjętych badań było różdżkarstwo, lecz wykonane badania dotyczą tylko hipotezy i nie dowodzą, że reakcja na sztucznie wytworzone pole elektromagnetyczne łączy się z własnościami różdżkarskimi. Celem potwierdzenia tego związku, wykonano następujące doświadczenia. Kilku osobom, u których stwierdzono dużą wrażliwość na pola elektromagnetyczne, polecono zlokalizować w terenie żyłę wodną posługując się wahadłem . Doświadczenie, którym kierował wprawny różdżkarz, dało wynik pozytywny. Wszystkie osoby zlokalizowały niezależnie i poprawnie przebieg żyły w rejonie wskazanym przez różdżkarza . Można przypuszczać, że badania wykonane na dużej grupie reagujących na zewnętrzne pola elektromagnetyczne utwierdza ten wynik. Zgodnie z naszymi wynikami oznaczałoby to, że mniej więcej co czwarty człowiek może zostać różdżkarzem. Wynik ten jest zgodny z danymi podanymi przez Rzymkowskiego ("Nasze, wasze, wspólne", Koszalin, 1975).
Zatem wyniki badań wykazały, że ludzie o szczególnych predyspozycjach reagują na sztucznie wytworzone pole elektromagnetyczne, mogą je wykrywać i reagują również na żyły wodne . Nasuwa się wniosek, że żyły wodne, a więc płynąca woda, wytwarza bardzo słabe niskiej częstości. Ponieważ wniosek ten wysunięto na wstępie jako hipotezę c), można sądzić, że pośrednio hipoteza ta została potwierdzona. Należy dodać, że osoby badane reagują również na "biopola" wytworzone przez organizmy żywe, w tym również ludzi, a z cytowanych wcześniej badań wynika, że organizm ludzki wytwarza pole elektromagnetyczne.
Zatem i ten fakt pośrednio dowodzi słuszności hipotezy c). Celem bezpośredniego udowodnienia hipotezy c) prowadzi się dalsze prace mające na celu wykrycie fal elektromagnetycznych nad żyłą wodną. Teoretycznie istnieje kilka możliwych mechanizmów generacji fal elektromagnetycznych przez płynącą wodę, jednak bliższe omówienie ich wykracza poza ramy prezentowanej pracy. Przedstawione badania mają charakter badań wstępnych których zadaniem jest ustalenie tylko bardzo ogólnych praw rządzących zjawiskiem. Prowadzone są dalsze prace które pozwolą odkryć nowe zjawiska oraz interesujące zastosowania praktyczne.
Autorzy składają serdeczne podziękowanie wszystkim osobom, które dobrowolnie i bezinteresownie zechciały poddać się czasochłonnym badaniorn. Dziękujemy za pomoc i współpracę lekarzowi J.Łęckiej oraz ordynatorowi oddziału Neurochirurgicznego Szpitala Miejskiego w Poznaniu, drowi med. M. Znamierowskiej, Dziękujemy inż. Załęskiemu za współpracę, a prof. drowi hab. A. Horstowi, drowi med. D. Sotnik oraz drowi med. J. Jaroszewskiemu za konsultacje naukowe.

Henryk Szydlowski
Przemysław Kiszkowski


Źródło: http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/problemy76.htm